Przepis na dobrego dyrektora

Może dotknę tematu tabu, ale jednak. Dlaczego nie? Sama nią jestem – dyrektorką. Większość z nas narzeka na edukację, na „betonowych”, zmianoodpornych  nauczycieli, odtwórcze lekcje, niesprawiedliwe i restrykcyjne ocenianie i tak dalej, i tak dalej. Ja osobiście uważam, że ryba psuje się od głowy.  A że daleka jestem od marudzenia, podejdę do tematu pozytywnie, dając autorski przepis na dobrego dyrektora.  Kolejność cech będzie przypadkowa, bo … Czytaj dalej Przepis na dobrego dyrektora