Organizacja Tygodnia Tolerancji i Życzliwości wywołała nieco kontrowersji. Dzisiaj głos Absolwenta Jedynki, Roberta Koska – czytaj tutaj.
Mam nadzieję, że trwający Tydzień Tolerancji i Życzliwości nie jest, zgodnie z obawą jednego z zacytowanych uczniów, powodem do podziałów.
Nie zgadzam się, że taka inicjatywa jest niepotrzebna, bo okazja do dyskusji i wymiany informacji jest pozytywna, daje możliwości i nikogo nie ogranicza swoim istnieniem.
Źródłem braku życzliwości i dyskryminacji jest w dużej mierze brak wiedzy, nieobiektywna ocena informacji, czerpanie wiadomości z nierzetelnych źródeł albo błędy logiczne.
Nie zgadzam się też, że uczniowie i tak nie zweryfikują swoich poglądów. Taka wizja jest trochę niepokojąca, ponieważ oznaczałaby, że nie ma w nas chęci bycia jak najbliżej prawdy i przyjmujemy za słuszne tylko te argumenty, które popierają nasze obecne przekonania. Stwierdzenie, że nasz pogląd jest słuszny i debata w danej kwestii jest niepotrzebna, ponieważ poglądów i tak nie zmienimy, jest przejawem obojętności albo nawet ignorancji.
Zobacz oryginalny wpis 88 słów więcej