Zmieniający się w dynamicznym tempie świat za chwilę wymusi zdefiniowanie roli nauczyciela na nowo. Przed edukacją stoi bowiem wiele wyzwań, przed którymi nie uciekniemy, a im szybciej zaczniemy działać w mądry i przemyślany sposób, tym lepiej dla nas. 

Na zakończonym niedawno w Davos The World Economic Forum Jack Ma, twórca Alibaba Group, konsorcjum zrzeszającego wiele popularnych firm internetowych, powiedział, że jeśli nie zmienimy sposobów, w jaki uczymy, za 30 lat będziemy w opałach, a 800 mln miejsc pracy przejmą roboty. Obecny system został stworzony 200 lat temu i odpowiadał na wyzwania tamtych czasów – przygotowanie robotników do pracy w fabrykach. 

Oczywiście zmiana sposobów edukowania oznacza prawdziwą rewolucję – od innej wizji szkoły – nastawionej m.in. na rozwój kompetencji miękkich, krytycznego myślenia,  uczącej pracy zespołowej, empatii, działania na rzecz wspólnego dobra; uczącej interdyscyplinarnie, motywującej do działania  – po stworzenie nowego profilu nauczyciela – nie tego, który przekazuje wiedzę, ale takiego, który facylituje procesy edukacyjne. 

Na spotkaniu The Global Change Leaders w Lyonie dyskutowaliśmy nad nową rolą nauczyciela, owoc dyskusji widać na poniższym zdjęciu. 

Czy jesteśmy gotowi na zmianę? 

Obawiam się, że nie wszyscy. Do wielu z nas nie dociera jeszcze zmiana cywilizacyjna, której jesteśmy częścią. Niestety, takie smutne doświadczenie mam z ostatnich prowadzonych przeze mnie szkoleń, gdzie spotkałam nauczycieli zamkniętych na to, co nowe, przekonanych o tym, że ich dwudziestoletnie metody pracy są świetne, sami wiedzą wszystko, tylko młodzież jest jakaś mniej zdyscyplinowana.  Jestem świadoma, że wiele jeszcze w Polsce (i na świecie) w kwestii zmiany myślenia do zrobienia.

Zresztą nie tylko w grupie zawodowej nauczycieli, ale rodziców, którzy pamiętając szkołę swoich czasów (tradycyjną i transmisyjną), oczekują tego samego dzisiaj. 

Ważne też, by zmienić nastawienie gmin do edukacji, które często traktują oświatę jak worek bez dna, nie kreując żadnej polityki óswiatowej, zapominając, że to, jak uczymy innych, wpłynie na naszą przyszłość jako społeczeństwa. 

Czas także rozpocząć dyskusję o godnych zarobkach dla nauczycieli. Z pensji w jednej szkole bardzo trudno przeżyć, a praca w dwóch jednostkach niestety wpływa na jakość pracy, nie mówiąc o braku motywacji do rozwoju. Każdemu, kto w tej chwili powie o misji zawodu, odpowiem zdecydowanie – z misji nie utrzymamy rodziny. Zresztą pensja polskiego nauczyciela jest na 3. pozycji od końca ( raport 2016 płace nauczycieli w krajach członkowskich OECD). 

20180202_154707.jpg

One Reply to “O roli nauczyciela w zmieniającym się świecie”

  1. Obawiam się, że masz rację, też spotkałam się z taką reakcją na spotkaniu w niepublicznej szkole, gdzie młode nauczycielki stwierdziwszy że „w ich klasie się tak nie da” 🙄 chichotały przez godzinę zajmując się głównie sobą, a zaproszone na środek do próby symulacji pracy w grupie w ankiecie napisały że to było niepotrzebne. 😳 To jak mogą w klasie rozwijać kompetencje miękkie i inspirować do działania ? Mam nadzieję, że to były odosobnione przypadki. 😁 A o potrzebie zmiany sposobu nauczania i nauki w ogóle też piszę 😜 https://www.facebook.com/oczkiemwedukacje/posts/407312266389806 Im więcej nas, tym może więcej zdziałamy i nie zostaniemy w tyle 😜. Pozdrowienia 🤗

Leave a Reply